Tekst jest polskim tłumaczeniem nigdy nie opublikowanego rozdziału książki autorstwa AG6K na temat krótkofalowych lampowych wzmacniaczy mocy .
Praca ta jest tak wartościowa i ciekawa, że warta jest zaprezentowania pomimo,
że pewne jej elementy nieco się już zdezaktualizowały (co oczywiście oznacza, że postęp istnieje nawet jeśli chodzi o lampy radiowe). W takich przypadkach dodane są uwagi wyjaśniające zmiany w podejściu.
Jej wartości również nie umniejsza fakt, że w wielu miejscach podejście autora wydaje się nieco
chaotyczne (moja opinia).
Po początkowej fascynacji przyrządami półprzewodnikowymi prowadzącej do spychania lamp do kufra historii.
Ostatnia dekada przyniosła dość gwałtowny wzrost zainteresowania lampami. Dwa największe tego obszary
- jeśli chodzi o praktykę amatorską to akustyka i krótkofalarstwo.
Zaskakująco duża liczba producentów lamp, cały czas zarabia na ich produkcji. Istnieją takie firmy nawet w USA i Zachodniej Europie, aczkolwiek większość lamp jest obecnie produkowana w Chinach, Rosji i krajach wschodniej czy południowej Europy.
Początkowo lampy produkowane w Chinach były bardzo (wręcz skandalicznie) niskiej jakości ale ostatnio zauważyć można bardzo silną jej poprawę.
Polityczne zmiany we Wschodniej Europie, a głównie upadek Związku Radzieckiego, spowodował wręcz zalanie Północnej Ameryki i Europy Zachodniej niedrogimi lampami nadawczymi pochodzenia Rosyjskiego. Są to głównie dwie kategorie lamp. Pierwsza to współcześnie produkowane lampy a druga to tzw. NOS (New - Old Stock) czyli lampy wyprodukowane w Związku Radzieckim (głównie dla wojska) w większości w latach 80-tych. Mają one oczywiście swoje problemy powodowane przez całe dekady magazynowania i częściowej utraty próżni, ale rozpowszechniły się sposoby na ich odrestaurowanie i bardzo powszechne użycie.
Często też można spotkać bardzo stare lampy produkcji północnoamerykańskiej, używane chyba głównie dla dużego do nich sentymentu.
("Jeśli lampa nie jest zrobiona przez RCA to znaczy
że jest bezwartościowa").
Przykładem może być "niezniszczalna" 813 (rosyjska GU-13) oryginalnie zaprojektowana w 1938 roku na bazie tetrody strumieniowej 6L6 (1936), czy też 833A (rosyjska GU-48), której oryginalna wersja 833 pojawiła się w 1937 roku, obie cały czas spotykane i używane we wzmacniaczach mocy.
Największym współcześnie problem, z którym muszą się borykać amatorzy (szczególnie początkujący) budujący wzmacniacze lampowe jest brak odpowiedniej literatury.
Praktycznie wszystko co potrzebne jest do zrozumienia techniki lampowej znaleźć można tylko w starych albo bardzo starych wydawnictwach. Jedynym szeroko znanym i współcześnie wydawanym
źródłem jest corocznie wznawiany "ARRL Handbook". Ale i on powoli odchodzi od lamp elektronowych.
Dla tych, którzy nie maja dostępu do tego typu literatury i nie znają języka angielskiego w stopniu pozwalającym na swobodne czytanie materiałów publikowanych na Internecie, przetłumaczony artykuł może w jakimś stopniu służyć jako dość dobre
źródło praktycznej informacji na ten temat.
Richard Lloyd Measures, AG6K jest dobrze znanym w USA konstruktorem wzmacniaczy i utrzymuje on bardzo duży web site poświęcony
wzmacniaczom lampowym. Stamtąd też pochodzi przetłumaczony artykuł.
Niektóre sformułowania pozostawiłem w wersji oryginalnej, jako, że albo lepiej one oddają znaczenie, albo są po prostu generalnie zaakceptowane niezależnie od języka. Przykładem mogą być międzynarodowo zaakceptowane zakresy częstotliwości, HF (3-30MHz), VHF (30-300MHz) czy UHF (300-3000MHz).
Nie dołączone są do oryginalnego artykułu żadne ilustracje, pomimo istnienia do nich wielu odnośników w tekście.
Tłumiki pasożytniczych oscylacji VHF.
Nieco przesadna wydaje się ocena indukcyjności "bezindukcyjnych" rezystorów (część 3).
Tak amatorzy jak i wielu komercjalnych producentów lampowych wzmacniaczy mocy, używa często zwykłych (nie-drutowych oczywiście) rezystorów do tego celu, z bardzo dobrymi rezultatami, co oczywiście nie neguje zalet rezystorów bezindukcyjnych.
Również wyjaśnienie sposobu działania takich tłumików, może być nieco kontrowersyjne. Wiele innych opinii sugeruje znacznie prostsze wytłumaczenie, gdzie indukcyjność Ls na pasmach HF staje się po prostu częścią indukcyjności poprzedzającej filtr PI. Takie indukcyjności są bardzo często dodawane w celu "odstrojenia" nadmiernej pojemności anody lampy i zmniejszenie współczynnika Q PI-filtra na najwyższych pasmach, szczególnie kiedy lampa pracuje w warunkach dużej impedancji wyjściowej. Indukcyjność ta jest za duża dla sygnałów o częstotliwości VHF, które muszą używać rezystora Rs, co połączone jest z ogromnymi stratami i w rezultacie obniża współczynnik
Q. Oczywistym jest, że każda nadmierna indukcyjność tego rezystora jest niekorzystna, nawet przy takim wyjaśnieniu, jako,
że obniży ona częstotliwość rezonansową VHF.
Rezystor ten powinien być zdolny do pracy na częstotliwościach rezonansów pasożytniczych VHF, co uzasadnia użycie tzw. rezystorów "bezindukcyjnych".
Rezystor obciążenia w obwodzie siatki sterującej.
Zastosowanie rezystorów obciążenia w obwodzie siatki sterującej (Rozdział "Projektowanie Wzmacniaczy Klasy AB1 - Uwagi" w części 4) przy pierwszym czytaniu może wydawać się trochę niejasne. Autor ma na myśli sterowany w siatce pierwszej układ wzmacniacza, gdzie dużej mocy bezindukcyjny rezystor, podłączony jest miedzy masą (przynajmniej dla wcz.) i siatką sterującą lampy. Większość mocy sterującej wydzieli się w tym rezystorze z uwagi na bardzo dużą impedancję wejściową siatki. Zaletą tego rozwiązania jest prawie całkowite zwarcie siatki do masy bardzo małą rezystancją i uzyskanie w rezultacie bardzo stabilnej pracy (najczęściej zupełnie bez konieczności neutralizacji).